niedziela, 30 sierpnia 2015

Ostatni Dzień Wakacji Immagin nr. 2

Nie dodałm tego o róży bo poprostu nie miałm czasu i jest mi bardzo wstyd ze was okłamałam... Przepraszam, ale że dziś ostatni dzień wakacji to musiałam się zmotywować... Ten imagin dedykuje dla Magdy, to niesamowita dziewczyna którą spotkałam na zlocie♥ Jak to szybko zleciało... Ostatni dzień wakacji, które jak zwykle zmarnowałam... Przez to wszystko nie miałam dziś chumoru... Mój blok znajdował się obok bardzo ruchliwej ulicy... Więc siedząc na balkonie obserwowałam przechodzących tamtędy ludzi... Nie wiedziałam co mam robić... Przed oczami mignął mi kolarz... Odrazu pomyślałam o moim rowerze, zbiegłam po klatce schodowej na sam dół... Uch... Ale dawno na nim nie jeździłam... Siadłam na fioletową maszynę i ruszyłam w trasę... Ruch był dość spory bo było już po południu... Przejeżdżałam obok głównej Galerii miasta i BUM... Ktoś wparował we mnie z taką siłą że spadłam na ziemię... -Nic ci nie jest... - chłopak przyklęknał obok mnie. -Moja kostka... - jęknęłam. -Masakra! Przepraszam Cię! -Ech... Nie dam rady pojechać... -Nie zauważyłem cię... -To musisz być ślepy... i chyba mega silny bo wywaliłeś mnie z roweru... - nasze spojrzenia się spotkały... -O.K. to może ja cię zawiozę... -Ech... Do mojego domu jest jakieś dwie godziny... -To nic... Mam czas... - uśmiechnął się niewinnie... Pomógł mi usiąść na bagażniku... -Ups... Trochę poturbowałem ten rowerek... No nic naprwię Ci go... A teraz tylko się mnie mocno trzymaj... -Dobrze... - zawiązałam ręce wokół jego torsu... -A tak w ogóle jestem Niall... -A ja T.I. -Ładne imię... -Ech... A mi nie zabardzo się nie podoba... Jechaliśmy tak gadajac nie wiadomo o czym... Blądyn popatrzył na zegarek... -Wiesz mieszkam po drugiej stronie mostu... Wpadniesz do mnie na chwilkę co? -Czemu nie... Zeszłam z roweru oparłam się o chlopaka i kuśtykajac przechodziliśmy most... -Tu zrobimy przerwę... - oparł się o porecz. -Jasne... A więc czym się zajmujesz?
-Sport i muzyka... -Muzyka? -No tak planuje iść do X-Factora... - wyznał.
-WOW! To nielada wyzwanie... -Słońce zachodzi... - szepnął. - Kończą się wakcje... Jutro już szkoła... -Ech... No tak... Horror zaczyna się od nowa... Znowu je zmarnowałam... -A ja nie...
-Nie? A co ci daje taką pewność?
-Ty... -Że ja? - zerknęłam na niego spod grzywki. -No siedzie tu z tobą teraz... i wiem że nie mogę mówić że zmarnowałem te wakcjie... Poznałem Ciebie... i poprostu...
-Co?
-Jestem szczęśliwy... -Wiesz też sie cieszę ze tu jesteś... - złapałam go za rękę. Siedzieliśmy tak jeszcze dopóki nie zaszło słońce... Potem Niall zawiózł mnie do domu swoim skuterem... Teraz mój narzeczony... Właśnie tak... Jest sławnym wokalistą w boysbandzie... I ciągle mi obieca że naprwi ten fioletowy rower...
Gotowe... :) A wam jak mija ostatni dzień wakacji?

niedziela, 16 sierpnia 2015

W wakacje jestem zajęta... 😂

Cześć kochani... Są wakacje, a ja i tak nie mam czasu ale obiecuje ze w przeciągu trzech dni pojawi się nowy imagin... Ten bedzie o strachu przed utratą kogoś bliskiego... Ktoś chce dedyk? Pisać w kom! Oto zapowiedź: "I dlaczego mnie odrzuciłeś? Dlatego ze sam się bałem odrzucenia.... Ale teraz już będziemy a zawsze! Wiecznie... Tak jak ta róża..." KTOŚ? COŚ?

czwartek, 13 sierpnia 2015

Zmiany, Zmiany, Zmiany

Cześć!
Postanowiłam znowu wprowadzić zmianę...
A mianowicie zakładam nowy blog i od teraz tam będziecie mogli czytać Niall Horan My Story With Your Love Nobody Can Drag Me Down... http://lovestoryniallfanfiction.blogspot.com/ oto nowy blog... Zapraszam kochani!